Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2014

Manufaktura, do dzieła!

Materiały poskładane, dodatki ułożone, maszyny  odkurzone, nici posortowane, przydasie wymacane i poukładane - słowem pracownia wysprzątana, ładna i pachnąca. Nie ma już nic, co by odwlekało uwagę - czas podciągać skarpety i się brać do roboty a nie szukać dziury w całym...





środa, 14 maja 2014

nie mam rączek jedenastu...

...ale mam trzydzieści nóżek :) 


Dziś nie będzie wielu słów, za to będą obrazki. Oto banda 15 rezolutnych, deczko zwariowanych, lubiących modę mini laleczek. Piętnastka to główny motyw dzisiejszego wpisu. Piętnaście lalek, każda wzrostu 15 cm :) a jutro jest 15 maja o! 

Voila...

środa, 30 kwietnia 2014

Mój pierwszy facet



...jeszcze gorący ;) hihihi... bo powstał minionej nocy. To był sprint, by zdążyć z zamówieniem złożonym na żołnierza. To pierwsza lalka płci tej brzydszej. Miał być męski - to jest! Prawda? Facet został wyposażony przez...nie przez naturę, ale przeze mnie, bardzo szczodrze (wedle zamówienia). Niestety nie mogę pokazać szczegółów, bo musiałabym blog oznaczyć jako nie wskazany dla niepełnoletnich ;)
Lalka ma być prezentem dla pewniej kobietki w Zachodniopomorskim. 



środa, 12 marca 2014

komu dom, komu remont?

Dziś mało tekstów - zdjęcia niech mówią za siebie. Modelką jest dziś Lalka - Pani Architekt - tym razem lalka bez imienia, bo powstała na zamówienie i imię nada jej już kto inny :) 

Pani Architekt miała być ruda - więc jest i to bardzo :) W dłoni dzieży młotek - do wybijania głupot mężowi oraz podwykonawcom na budowie :) - à propos budowy... przepisy BHP wymagają kasku - oto i on... w zielonym, widocznym z daleka kolorze. Jak na prawdziwą architektkę przystało - pod pachą rulony z wydrukowanymi projektami - by klienci mogli sobie lepiej wyobrazić swoje nowe domy... :) 

wtorek, 25 lutego 2014

Projekt: LALKI rozpoczęty!

Mały krok ku "wielkiemu", wymarzonemu projektowi, który zalega zakamarki mej głowy, zrobiony... :) Cieszę się ogromnie, że metoda małych kroczków sprawdza się. To nowe podejście dla mnie :) do tej pory jak nie było natychmiastowego efektu - to porzucałam cokolwiek by to nie było. Może dlatego wszystkie moje diety nie miały szans powodzenia ;) Ale do rzeczy... ten krok - to Rusty.


wtorek, 18 lutego 2014

duże marzenia skradają się małymi krokami

Słusznie, czy nie... zakładam, że każdy twórca ma swój święty Graal, do którego dąży... Ja też taki mam. Długa droga do niego. To taki projekt, do którego prowadzą wszystkie pozostałe. Wczoraj zrobiłam kolejny krok, który mnie do niego zbliżył. Maleńki kroczek... ale ważne,  że do przodu :) A Wy macie takie wymarzone, utajnione, wyśnione projekty, które nocami nie dają spać, a dniami kłębią się w głowie?

LinkWithin