
Kiedyś na tym blogu opisałam swoje
plany związane
z wygospodarowaniem sobie kącika na szycie
i twórczość wszelaką. Nawet jakąś grafikę
z projektem wrzuciłam (o tutaj). Od tego czasu
trochę wody w Wiśle upłynęło… ale jest! Wreszcie
udało mi się zrobić zdjęcia w momencie, kiedy
udało mi się na sekundę (słownie: sekundę) ogarnąć permanentnie tam królujący twórczy nieład :)
z wygospodarowaniem sobie kącika na szycie
i twórczość wszelaką. Nawet jakąś grafikę
z projektem wrzuciłam (o tutaj). Od tego czasu
trochę wody w Wiśle upłynęło… ale jest! Wreszcie
udało mi się zrobić zdjęcia w momencie, kiedy
udało mi się na sekundę (słownie: sekundę) ogarnąć permanentnie tam królujący twórczy nieład :)



