wtorek, 11 lutego 2014

czy jest na sali lekarz?

Czy jest na sali lekarz? - Tak, i ma niewiele ponad metr wzrostu ;) 
Kolejne przebranie karnawałowe do przedszkola - tym razem dla małego Stasia. I jest to już ostatni kostium, który uszyłam w tym karnawale... chyba? 

Dziś wersja dla tekstoopornych - tylko zdjęcia i to też nie za dużo. Voila! 






przód:

tył:

Fartuszek lekarski w rozmiarze 104 cm został uszyty wg wykroju dziecięcej piżamy
(wykrój to dziecięca pidżama model 135 z Burdy nr 12/2010)
wydłużyłam przód i tył, dodałam z przodu dwie symetryczne kieszonki wypełnione ekwipunkiem lekarskim, a na plecach doszyłam paski umożliwiające regulację szerokości tyłu fartucha 

detale:




 i meteczka oczywiście :) 
 

11 komentarzy:

  1. Te naszyte lekarskie przydasie są genialne! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarąbiste, a najbardziej powaliło mnie to "aaaaa" na szpatułce do zaglądania w gardło :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Łooooo! te przybopry lekarskie są naszyte, ale odjazd! :-))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, to jest to!!Mala miała kiedyś fazę na bycie weterynarzem i szkoda, ze mi nie przyszedł wtedy taki pomysł do głowy. Przybory medyczne-aplikacje, i Dr Staś - super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zobaczyłam sam fartuch to mi się buzia uśmiechnęła a jak zobaczyłam napis "Dr Staś" to uśmiech poszerzył się do uszu :-) Super!
    I od razu zajrzałam do alebudki.pl :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki za miłe słowa :) nie mam jeszcze zdjęć na modelu, ale mam już wieści, że lekarz nie tylko zadał szyku, ale wyleczył wszystkie przedszkolaki w swoim przedszkolu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dbałość o detale - to jest to! Widzę, że Staś ma odpowiednią temperaturę w kieszeni:D

    OdpowiedzUsuń

...a tu poproszę o komentarze, uwagi i zażalenia
(ps. do dowołania - blokuję anonimowe komentarze, bo jakaś maszyna spamująca zasypuje mi skrzynkę durnowatymi wpisami)

LinkWithin